Spacer po ...
...Szczodrem
Schronisko dla mężczyzn
O dawnym znaczeniu Szczodrego świadczy fakt, że przed wojną Szwedzi wybudowali tutaj swój konsulat. Po wojnie opuszczony budynek służył jako magazyn, w którym rolnicy przechowywali snopki ze zbożem. W latach 60. XX w. mieścił się tu szpital chorób zakaźnych, leczono w nim m.in. chorych na czarną ospę (łac. Variola vera) w czasie epidemii we Wrocławiu (drugi taki specjalny ośrodek funkcjonował w Prząśniku). Obecnie budynek użytkuje Towarzystwo Pomocy im. Św. Brata Alberta.
Budynek przy ul. Trzebnickiej nr 29/4 (dawny nr 13 i 15)
Budynek nr 13 to dawny Dom Ludowy, czyli sala taneczna sąsiedniego „Gasthofu” znajdującego się pod nr. 15. Mieściło się tu nawet 1 tys. osób, a w niektóre święta grała orkiestra wojskowa z Oleśnicy.
Budynek nr 37 – 39
W budynku tym mieściło się za czasów niemieckich sanatorium. Po wojnie polscy mieszkańcy nazywali ten obiekt „Jedenastką”. Budynek istnieje do dziś - czteropiętrowy zabytek powstał w stylu tzw. funkcjonalizmu na początku XX wieku. Na prawo od budynku znajduje się pusty plac, na którym niegdyś stała restauracja „Wilcza karczma”, w której często gościł Karl von Holtei, niemiecki poeta romantyczny, pisarz, aktor i reżyser teatralny (napisał m.in. sztukę teatralną „Stary wódz” poświęconą Tadeuszowi Kościuszce).
Szkoła Podstawowa im. Polskiej Niezapominajki
Do II wojny światowej istniał we wsi dom dla bezdomnych, tzw. Dom Doktora (od 1857 roku). Ubogich leczył dr Stasch. Po wojnie budynek stał się własnością osadników wojskowych i przesiedleńców ze Lwowa, następnie - w 1954 r. - przejął go PGR. Wówczas dzieci uczyły się w świetlicy wiejskiej, potem we wspomnianym budynku „Jedenastki”, lecz po tragicznym wypadku (jeden z uczniów wybiegł na jezdnię i zginął pod kołami samochodu) szkołę przeniesiono do obecnego budynku w centrum wsi.
Stary folwark / PGR
Znajdujący się w Szczodrem PGR od początku swojego istnienia borykał się z problemami kadrowymi i organizacyjnymi, podobnie jak większość tego typu gospodarstw w Polsce - przynosząc straty. Dopiero w latach 60. doszło do swoistej „rewolucji agrarnej”, gdyż sprowadzono z okolic Opola specjalistkę od spraw rolnictwa, hrabinę Sicińską. Stwierdziła ona, że na licznych stawach wokół pałacu hodować można kaczki. Wkrótce farma kaczek umiejscowiona w dawnej oranżerii zaczęła przynosić zyski, a PGR Szczodre stał się pierwszym tego rodzaju gospodarstwem w województwie. W nagrodę pracownicy otrzymali premie, a do świetlicy wiejskiej zaproszono m.in. Violettę Willas i zespół „Czerwone Gitary”.
Przechowalnia lodu
Przy ul. Trzebnickiej zachowała się do dziś przykryta ziemią piwnica, która służyła jako przechowalnia lodu wyrąbywanego z pobliskiego stawu. Używano go do zasypywania ryb w okresie letnim. Otwór na górze pierwotnie wystawał ponad ziemię, a obecnie jest zrównany z ziemią i przykryty betonową płytą. Służył do wentylacji piwnic w celu zapewnienia im stałej temperatury. Piwnice składają się z trzech pomieszczeń i łączącego je korytarza. Drzwi wejściowe były podwójne, obecnie zachowały się tylko te wewnętrzne.
Pałac Sybilli – Śląski Windsor
Przejęcie rezydencji w Szczodrem w 1805 r. przez księcia Wilhelma von Braunschweig, a następnie przez saską rodzinę królewską, przyczyniło się do jej rozbudowy i rozkwitu, który trwał aż do II wojny światowej. Za sprawą kilku ostatnich właścicieli pałac uzyskał nie tylko nową formę, ale również bogate wyposażenie, znane nawet poza granicami Dolnego Śląska. Rozbudową kierował architekta dworu pruskiej monarchii. Wolf rozbudował pałac w stylu neogotyckim na wzór Windsoru. Pod kierownictwem przybyłego z Brunszwiku architekta zieleni parkowych, Eberta, i dzięki około 600 okolicznym chłopom, powstał park w stylu angielskim.
W pałacu znajdowała się m.in słynna sala z siedmioma żyrandolami oraz tzw. gabinet łysych, czyli pomieszczenie wyłożone lustrami (w lustrach na suficie odbijały się dokładnie wszystkie „braki” w owłosieniu). Znany był pokój jadalny z rosnącymi w nim melonami i czereśniami, a także ogromny stół wykonany z 205 gatunków marmuru włoskiego. W obiekcie przechowywano ogromną kolekcję grafik i obrazów (ok. 5 tys.), wystawionych w 60 salach. Już bryła obiektu potrafiła zaskoczyć licznie odwiedzających go gości. Długość fasady wynosiła bowiem 100 m, a wraz ze skrzydłami bocznymi rozciągała się na 300 m.
Zachowały się wspaniałe opisy wycieczek z początku XIX wieku. Po zamku oprowadzał kasztelan, który proponował nie tylko zwiedzanie komnat i wejście na 36-metrową wieżę, ale także dbał o samopoczucie gości. Pałac był słynął z przedstawień teatralnych i baletu, które wystawiano na scenie przypałacowego teatru. Wzbudzały one duże zainteresowanie wśród mieszkańców regionu. W czasie wieczornych spektakli obiekt wraz z parkiem był wspaniale podświetlony świecami i lampionami, a gdy było chłodniej, kustosz oferował do okrycia ciepłe szaty w stylu epoki.
Po śmierci ostatniego króla Saksonii Fryderyka Augusta III pałac znacznie stracił na dotychczasowej świetności. Spadkobiercy króla sprzedali większość wyposażenia, a obiekt przeszedł na własność państwa niemieckiego. Mieściły się tu liczne instytucje publiczne, a ostatecznie przejęło go wojsko (za czasów III Rzeszy - SS). W 1945 r. pałac częściowo spłonął. Po wojnie właścicielem obiektu został PGR, następnie Urząd Wojewódzki, a dziś całość - wraz z zarośniętym parkiem - to niestety tylko skromnym cień dawnej rezydencji.